Błogosławieństwo św. Klary Dziewicy

Wstęp

Klara, najstarsza córka pana Favarone i pani Ortolany z Asyżu, pociągnięta przykładem i nauką św. Franciszka, uciekła z domu w nocy z Niedzieli Palmowej na poniedziałek Wielkiego Tygodnia, czyli 19 marca 1211 albo 28 marca 1212 (rok nie jest dokładnie znany), i w Porcjunkuli pod Asyżem na ręce św. Franciszka złożyła śluby zakonne na życie ewangeliczne według jego inspiracji. W ten sposób powstała nowa rodzina zakonna. Bardzo szybko dołączyła do niej młodsza siostra Katarzyna-Agnieszka i inne towarzyszki. Przy kościele św. Damiana niegdyś odrestaurowanym przez św. Franciszka, zorganizowała nową wspólnotę mniszek, której prze prawie 42 lata przewodziła, aż do śmierci w dniu 11 sierpnia 1253 r.

Dla ludzi, którzy żyli Pismem św., liturgią i tradycją Kościoła, a równocześnie sprawowali ojcostwo duchowe, błogosławienie było rzeczą zwyczajną. Tak czynił św. Franciszek w stosunku do swoich braci, tak też czyniła św. Klara w stosunku do swoich sióstr. Na tym tle zachowany tekst Błogosławieństwa dobrze wyraża relację Klary-Matki do jej duchowych Córek, obecnych i przyszłych.

Pomimo, że co do autentyczności Błogosławieństwa można wysunąć podobne zarzuty co do Testamentu, jako że i tu brak pozytywnego potwierdzenia z zewnątrz, z innych źródeł, to jednak w tym wypadku za Błogosławieństwem przemawiają błogosławieństwa św. Klary zawarte w jej Listach do św. Agnieszki Praskiej i siostry Ermentrudy z Bruges. Z całą pewnością Klara zostawiła po sobie wiele więcej pism, aniżeli te, które dotarły do nas, zwłaszcza listów, a w nich zapewne teksty błogosławieństw. Tak więc posiadane Błogosławieństwo dobrze wyraża mentalność i postępowanie Klary, tak jak św. Franciszka dobrze wyrażają jego liczne błogosławieństwa.

Błogosławieństwo św. Klary było przedmiotem zainteresowania badaczy, a obecnie zajmuje stałe miejsce wśród pism Świętej. Wzruszająca jest ta miłość troskliwej Matki wyrażona w niewielu prostych słowach zawierających głębokie treści teologiczne.

1W Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego (por. Mt 28, 19). Amen.
2Niech Pan was błogosławi i niech was strzeże.
3Niech wam okaże oblicze swoje i zmiłuje się nad wami.
4Niech zwróci ku wam twarz swoją i niech obdarzy was pokojem (por. Lb 6, 24-26), moje siostry i córki,
5
i wszystkie, które przyjdą i zostaną w tej naszej wspólnocie, i wszystkie inne, które w całym zakonie wytrwają aż do końca w tym świętym ubóstwie.
6Ja, Klara, służebnica Chrystusa, roślinka świętego Ojca naszego Franciszka, siostra i matka wasza oraz innych sióstr ubogich, chociaż niegodna,
7proszę Pana naszego Jezusa Chrystusa przez Jego miłosierdzie i przez wstawiennictwo Jego Najświętszej Rodzicielki Maryi, św. Michała Archanioła, wszystkich Świętych,
8aby sam Ojciec niebieski dał wam i potwierdził to najświętsze błogosławieństwo w niebie i na ziemi (por. Rdz 27, 28);
9na ziemi, pomnażając was w łasce i swoich cnotach wśród swych sług i służebnic w swoim Kościele wojującym,
10w niebie, wywyższając was i uwielbiając wśród swych świętych w swoim Kościele tryumfującym.
11Błogosławię was za mego życia i po mojej śmierci, jak tylko mogę i więcej niż mogę, wszystkimi błogosławieństwami,
12jakimi Ojciec miłosierdzia (por. 2 Kor 1, 3) błogosławił i będzie błogosławił swoim synom i córkom duchowym w niebie (Ef 1, 3) i na ziemi,
13i jakimi błogosławił i będzie błogosławić każdy ojciec i każda matka duchowa swoim synom i córkom duchowym. Amen.
14Kochajcie zawsze Boga i swoje dusze, i wszystkie swoje siostry,
15i zachowujcie starannie to, co przyrzekłyście Panu.
16Pan niech będzie zawsze z wami (por. 2 Kor 13, 11; J 12, 26) i obyście wy zawsze z Nim były (1 Tes 4, 17).

 

Pierwszy List św. Klary

do św. Agnieszki Praskiej

Wstęp

Klara, najstarsza córka pana Favarone i pani Ortolany z Asyżu, pociągnięta przykładem i nauką św. Franciszka, uciekła z domu w nocy z Niedzieli Palmowej na poniedziałek Wielkiego Tygodnia, czyli 19 marca 1211 albo 28 marca 1212 (rok nie jest dokładnie znany), i w Porcjunkuli pod Asyżem na ręce św. Franciszka złożyła śluby zakonne na życie ewangeliczne według jego inspiracji. W ten sposób powstała nowa rodzina zakonna. Bardzo szybko dołączyła do niej młodsza siostra Katarzyna-Agnieszka i inne towarzyszki. Przy kościele św. Damiana niegdyś odrestaurowanym przez św. Franciszka, zorganizowała nową wspólnotę mniszek, której prze prawie 42 lata przewodziła, aż do śmierci w dniu 11 sierpnia 1253 r.

Autentyczność czterech listów św. Klary do św. Agnieszki Praskiej jest pewna, nie budzi żadnych wątpliwości. Istnieją ich stare kodeksy, m.in. najstarszy z nich w bibliotece św. Ambrożego w Mediolanie, który został skopiowany w Pradze między rokiem 1283 a 1322.

Agnieszka urodziła się w Pradze w 1205 roku i tam też zmarła 2 marca 1282 roku. Była córką Ottokara I, króla Czech, i Konstancji Węgierskiej, krewnej św. Elżbiety. Wychowywała się w klasztorze cysterek w Trzebnicy, na Śląsku, a potem w klasztorze Doxan na terenie Czech. Odrzuciła propozycję małżeństwa, jako że poświęciła się Chrystusowi Panu. Aby obronić swoją odmowę zwróciła się o pomoc do papieża Grzegorza IX, który w tym celu wysłał do Pragi swego legata. Pozostawszy wolną, poświęciła się dziełom dobroczynnym. Ufundowała szpital dla ubogich oraz dwa klasztory, jeden dla Braci Mniejszych, drugi dla Ubogich Pań. Celem założenia tego ostatniego zwróciła się do św. Klary, która wysłała z Asyżu do Pragi pięć sióstr zakonnych. Sama Agnieszka przyjęła welon Klaryski w roku 1234, a nieco później została ksienią swego klasztoru.

Chcąc prowadzić życie zakonne w całkowitym ubóstwie, na wzór św. Klary w klasztorze św. Damiana pod Asyżem, zrzekła się swych dochodów na rzecz szpitala, jaki przedtem założyła, a utrzymanie własne i klasztoru zasadzała na jałmużnie i pracy. Wszakże trwało to krótko, ponieważ papież Grzegorz IX nie zatwierdził takiego sposobu życia, a w roku 1238 polecił jej stosować się do Reguły, którą on sam ułożył dla Ubogich Pań, jeszcze jako kardynał, stąd nazwa Constitutiones Hugolinianae, z roku 1218/1219.

Wyrazem przyjaźni istniejącej między Klarą i Agnieszką są zachowane cztery listy Klary; niestety żaden z listów św. Agnieszki do Klary nie zachował się.

Listy noszą bardziej osobisty charakter niż Reguła czy Testament, stanowiąc cenne źródło do poznania Klary. Przejawia się w nich osobowość Świętej, jej serdeczne ciepło, wielkie zatroskanie o jej dalekie siostry. Z Listów można wywnioskować o stylu modlitwy i kontemplacji Klary, o jej znakomitym wykształceniu.

Tekst

1Czcigodnej, świętej dziewicy, pani Agnieszce, córce najdostojniejszego i najjaśniejszego króla czeskiego, 2jej wszędzie poddana i sługa Klara, służka Jezusa Chrystusa i nieużyteczna (por. Łk 17, 10) służebnica pań żyjących za klauzurą klasztoru św. Damiana, wyraża swe całkowite oddanie oraz szczególne życzenie osiągnięcia chwały (por. Syr 50, 5) szczęścia wiecznego.

3Szlachetna sława waszego świętego postępowania i życia dotarła nie tylko do mnie, ale rozeszła się chwalebnie prawie po całym świecie; cieszę się z tego w Panu bardzo i raduję (por. Ha 3, 18); 4nie tylko ja sama mogę się z tego cieszyć, ale i wszyscy, którzy służą lub pragną służyć Jezusowi Chrystusowi. 5Dlatego chociaż mogliście bardziej od innych zażywać przepychu, zaszczytów i godności świata, i mogliście z wielką chwałą prawnie poślubić przesławnego cesarza, jak odpowiadała waszej i jego dostojności, 6odrzuciliście to wszystko, a całą duszą i sercem obraliście raczej najświętsze ubóstwo i niedostatek materialny, 7biorąc sobie Oblubieńca szlachetniejszego rodu, Pana Jezusa Chrystusa, który wasze dziewictwo zachowa zawsze nieskalane i nienaruszone.
8Kochając Go, jesteście czysta, dotknąwszy, staniecie się jeszcze czystsza, przyjąwszy, jesteście dziewicą.
9Jego potęga jest większa, szlachetność wyższa, spojrzenie piękniejsze, miłość słodsza i cały wdzięk wytworniejszy.
10On już was wziął w swoje objęcia, pierś waszą ozdobił drogimi kamieniami, w wasze uszy włożył bezcenne perły, 11a całą przystroił ślicznymi, jaśniejącymi klejnotami i uwieńczył głowę złotą koroną mającą znak świętości (Syr 45, 14).
12A więc, najdroższa siostro, albo lepiej, pani godna wszelkiego szacunku, jesteście oblubienicą, matką i siostrą Pana mego Jezusa Chrystusa (por. 2 Kor 11, 2; Mt 12, 50), 13niezwykle wyróżnioną sztandarem nienaruszonego dziewictwa i najświętszego ubóstwa, bądźcie dzielną w świętej służbie rozpoczętej z gorącej tęsknoty za ubogim Ukrzyżowanym; 14wycierpiał On za nas wszystkich mękę krzyżową (por. Hbr 12, 2) i wyrwał nas spod władzy księcia ciemności (por. Kol 1, 13), który nas trzymał skutych kajdanami z powodu grzechu Adama. I tak pojednał nas (por. 2 Kor 5, 18) z Bogiem Ojcem.
15O błogosławione ubóstwo! Ono miłujących je serdecznie obdarza wiecznymi bogactwami.
16O święte ubóstwo! Kto je posiada i pragnie go, temu Bóg przyrzeka królestwo niebieskie (por. Mt 5, 3) i niewątpliwie daje chwałę wieczną i życie błogosławione.17O miłe Bogu ubóstwo! Jego towarzystwo raczył sobie ponad wszystko obrać Jezus Chrystus, który władał i włada niebem i ziemią, który przemówił i wszystko powstało (por. Ps 33, 9).
18Mówi On: Lisy mają nory, niebieskie ptaki gniazda, a Syn Człowieczy, to jest Chrystus, nie ma na czym oprzeć głowy (Mt 8, 20), lecz skłoniwszy głowę, oddał ducha (J 19, 30).
19Jeśli więc tak wielki Pan zstąpił w łono Dziewicy, chciał się okazać w świecie wzgardzony, biedny i ubogi (por. 2 Kor 8, 5), 20aby ludzie ubodzy i biedni, bo dotkliwie odczuwający brak pokarmu niebieskiego, stali się w Nim bogaci przez posiadanie królestwa niebieskiego. 21Cieszcie się bardzo i radujcie (por. Ha 3, 18), niech was napełnia ogromne wesele i radość duchowa. 22Wzgarda świata podobała się wam przecież bardziej niż zaszczyty, ubóstwo bardziej niż bogactwo doczesne, gromadzenie skarbów nie na ziemi, lecz w niebie, 23gdzie ani rdza, ani mól nie niszczy, a złodzieje nie wykopują i nie wykradną (Mt 6, 20), 24i zasłużyliście sobie dobrze na miano siostry, oblubienicy i matki Syna Najwyższego Ojca (por. 2 Kor 11, 2; Mt 12, 50) i chwalebnej Dziewicy.
25Zrozumieliście, wierzę w to mocno, że Pan obiecuje i daje królestwo niebieskie tylko ubogim (por Mt 5, 3), bo jeśli się kocha rzeczy doczesne, traci się owoce miłości. 26Nie można przecież służyć Bogu i mamonie, bo albo jednego się kocha a drugiego nienawidzi, albo jednemu się służy a drugim wzgardzi (por. Mt 6, 24). 27Wiecie, że człowiek ubrany nie może walczyć z nagim, bo łatwiej powalić na ziemię tego, kogo jest za co uchwycić, wiesz przy tym, że nie można się ubiegać o chwałę na tym świecie i królować z Chrystusem na tamtym, 28i łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogaczowi dostać się do nieba (por. Mt 19, 24). 29Dlatego odrzuciliście ubranie, to znaczy bogactwo doczesne, aby w ogóle nie dać się zwyciężyć temu, który z wami walczy i aby po wąskiej drodze i przez ciasną bramę móc wejść do królestwa niebieskiego (por. Mt 7, 13-14).
30Jest to naprawdę wielka i godna pochwały zamiana: opuścić dobra doczesne dla wiecznych, wysłużyć sobie dobra niebieskie zamiast ziemskich, za jedno otrzymać sto i posiąść szczęśliwe życie wieczne (por. Mt 19, 29).
31Dlatego z miłości do Chrystusa (por. Flp 1, 8) uważałam za stosowne, jak tylko mogę, pokornie prosić i błagać waszą dostojność i świątobliwość: 32bądźcie mężną w świętej służbie, wzrastajcie z dobrego w lepsze, z cnót w cnoty (por. Ps 84, 8), aby Ten, któremu służycie całym stęsknionym sercem, raczył wam udzielić upragnionej nagrody.
33Usilnie was jeszcze proszę w Panu, jak tylko mogę, pamiętajcie o mnie, waszej nieużytecznej (por. Łk 17, 10) służebnicy, i o innych oddanych wam siostrach, przebywających ze mną w klasztorze, w świętych waszych modlitwach (por. Rz 15, 30), 34abyśmy z waszą pomocą mogły zasłużyć na miłosierdzie Jezusa Chrystusa i wraz z wami cieszyć się wiecznym oglądaniem Boga.
35Zostańcie z Bogiem i módlcie się za mnie (por. 1 Tes 5, 25).

Drugi List św. Klary

do św. Agnieszki Praskiej

Wstęp

Klara, najstarsza córka pana Favarone i pani Ortolany z Asyżu, pociągnięta przykładem i nauką św. Franciszka, uciekła z domu w nocy z Niedzieli Palmowej na poniedziałek Wielkiego Tygodnia, czyli 19 marca 1211 albo 28 marca 1212 (rok nie jest dokładnie znany), i w Porcjunkuli pod Asyżem na ręce św. Franciszka złożyła śluby zakonne na życie ewangeliczne według jego inspiracji. W ten sposób powstała nowa rodzina zakonna. Bardzo szybko dołączyła do niej młodsza siostra Katarzyna-Agnieszka i inne towarzyszki. Przy kościele św. Damiana niegdyś odrestaurowanym przez św. Franciszka, zorganizowała nową wspólnotę mniszek, której prze prawie 42 lata przewodziła, aż do śmierci w dniu 11 sierpnia 1253 r.

W życiu osobistym i wspólnotowym kierowała się wytycznymi, jakie dawał jej św. Franciszek, ustnie czy pisemnie. Były to tzw. krótka reguła, tzw. forma vitae oraz rady i zachęty. Niektóre z nich przetrwały do naszych czasów tylko dzięki temu, że Klara umieściła je w swojej Regule.

Autentyczność czterech listów św. Klary do św. Agnieszki Praskiej jest pewna, nie budzi żadnych wątpliwości. Istnieją ich stare kodeksy, m.in. najstarszy z nich w bibliotece św. Ambrożego w Mediolanie, który został skopiowany w Pradze między rokiem 1283 a 1322.

Agnieszka urodziła się w Pradze w 1205 roku i tam też zmarła 2 marca 1282 roku. Była córką Ottokara I, króla Czech, i Konstancji Węgierskiej, krewnej św. Elżbiety. Wychowywała się w klasztorze cysterek w Trzebnicy, na Śląsku, a potem w klasztorze Doxan na terenie Czech. Odrzuciła propozycję małżeństwa, jako że poświęciła się Chrystusowi Panu. Aby obronić swoją odmowę zwróciła się o pomoc do papieża Grzegorza IX, który w tym celu wysłał do Pragi swego legata. Pozostawszy wolną, poświęciła się dziełom dobroczynnym. Ufundowała szpital dla ubogich oraz dwa klasztory, jeden dla Braci Mniejszych, drugi dla Ubogich Pań. Celem założenia tego ostatniego zwróciła się do św. Klary, która wysłała z Asyżu do Pragi pięć sióstr zakonnych. Sama Agnieszka przyjęła welon Klaryski w roku 1234, a nieco później została ksienią swego klasztoru.

Chcąc prowadzić życie zakonne w całkowitym ubóstwie, na wzór św. Klary w klasztorze św. Damiana pod Asyżem, zrzekła się swych dochodów na rzecz szpitala, jaki przedtem założyła, a utrzymanie własne i klasztoru zasadzała na jałmużnie i pracy. Wszakże trwało to krótko, ponieważ papież Grzegorz IX nie zatwierdził takiego sposobu życia, a w roku 1238 polecił jej stosować się do Reguły, którą on sam ułożył dla Ubogich Pań, jeszcze jako kardynał, stąd nazwa Constitutiones Hugolinianae, z roku 1218/1219.

Wyrazem przyjaźni istniejącej między Klarą i Agnieszką są zachowane cztery listy Klary; niestety żaden z listów św. Agnieszki do Klary nie zachował się.

Listy noszą bardziej osobisty charakter niż Reguła czy Testament, stanowiąc cenne źródło do poznania Klary. Przejawia się w nich osobowość Świętej, jej serdeczne ciepło, wielkie zatroskanie o jej dalekie siostry. Z Listów można wywnioskować o stylu modlitwy i kontemplacji Klary, o jej znakomitym wykształceniu.

Tekst

1Córkę Króla królów, służebnicę Pana panujących (por. Ap 19, 16; 1 Tm 6, 15), godną oblubienicę Jezusa Chrystusa, a przeto szlachetną królową, panią Agnieszkę, 2pozdrawia Klara, nieużyteczna i niegodna służebnica ubogich pań, i życzy jej nieustannego życia w najwyższym ubóstwie.
3Dziękuję Dawcy łask, od którego zgodnie z wiarą pochodzi każde dobro i wszelki dar doskonały (Jk 1, 17), że przyozdobił cię takim blaskiem cnót i wsławił oznakami tak wielkiej doskonałości, 4że jako gorliwa naśladowczyni Ojca doskonałego (por. Mt 5, 48) stałaś się doskonała, aby Jego oczy nie widziały w tobie nic niedoskonałego (por. Ps 135, 16).
5Jest to doskonałość, dzięki której sam Król złączy się z tobą w komnacie niebieskiej, gdzie w wielkiej chwale zasiada na gwiaździstym tronie, 6ponieważ zlekceważyłaś dostojeństwo królestwa ziemskiego i ofiarowane małżeństwo z cesarzem wydało ci się za mało godne, 7zostałaś gorliwą zwolenniczką najświętszego ubóstwa i w duchu wielkiej pokory i najżarliwszej miłości poszłaś śladami Tego (por. 1 P 2, 21), który cię przyjął jako oblubienicę.
8Wiem, że jesteś bogata w cnoty, wystrzegam się więc rozwlekłego pisania, aby cię nie męczyć zbytecznymi słowami, 9choć tobie żadne słowo nie wydaje się zbyteczne, jeśli może przynieść ci pociechę. 10Jedno jest konieczne (Łk 10, 42) i to jedno kładę ci do serca, przez miłość Tego, któremu się oddałaś na świętą i miłą ofiarę (por. Rz 12, 1); 11pamiętaj o swym postanowieniu jak druga Rachel i miej zawsze przed oczyma swą zasadę: przestrzegaj, czego przestrzegasz, czyń, co czynisz, i nie ustawaj (por. Pnp 3, 4), 12lecz krokiem szybkim i lekkim, nie urażając stopy, żeby nie przylgnął do niej nawet pył, 13podążaj bezpiecznie z radością, ochoczo i ostrożnie ścieżką szczęśliwości.
14Nikomu nie wierz, z nikim się nie zgadzaj, kto by cię chciał oderwać od tego postanowienia, kto by ci był zgorszeniem (por. Rz 14, 13) w drodze, abyś spełniła swe śluby wobec Najwyższego z taką doskonałością, z jaką cię powołał Duch Pański (Ps 50, 14).
15Abyś w tym mogła bezpieczniej kroczyć drogą przykazań Pańskich (por. Ps 119, 32), trzymaj się rady czcigodnego naszego Ojca, brata Eliasza, ministra generalnego; 16ceń ją wyżej nad rady innych i uważaj za najdroższy skarb.
17A jeśli będzie ci kto mówił co innego lub dawał inne rady szkodliwe dla twej doskonałości, niezgodne z twoim boskim powołaniem, to mimo należnej czci, nie słuchaj jego rady, 18lecz, uboga dziewico, obejmij ramionami ubogiego Chrystusa.
19Patrz na Niego, który dla ciebie został wzgardzony; stań się dla Niego wzgardzona na tym świecie i idź za Nim. 20Dostojna królowo, twój Oblubieniec, najpiękniejszy spośród synów ludzkich (Ps 45, 3), stał się dla twego zbawienia najlichszym z ludzi, był wzgardzony, zbity, poraniony przez biczowanie (por. Mt 19, 20; 27, 26) na całym ciele i zmarł wśród męczarni na krzyżu; wpatruj się w Niego, rozmyślaj o Nim, uwielbiaj i staraj się Go naśladować.
21Jeśli będziesz z Nim cierpieć, będziesz z Nim królować (por. Rz 8, 17; 2 Tm 2, 12); jeśli będziesz dzielić z Nim ból, będziesz dzielić radość; jeśli będziesz umierała z Nim na krzyżu męczeńskim (por. 2 Tm 2, 11), będziesz mieszkała z Nim w niebie (por. Ps 110, 3) w chwale świętych, 22a imię twoje zostanie zapisane w księdze życia i będziesz sławna wśród ludzi (Ap 3, 5). 23Dlatego będziesz miała wieczny udział w chwale królestwa niebieskiego zamiast rzeczy ziemskich i przemijających, w dobrach wiecznych zamiast krótkotrwałych i żyć będziesz na wieki wieków.
24Żegnaj, siostro i pani najdroższa ze względu na Pana twego Oblubieńca, 25i staraj się w swych pobożnych modlitwach polecać Panu (por. Dz 14, 22) mnie i moje siostry. Cieszymy się z dobra wszystkiego, które Pan sprawia w tobie swą łaską. 26Jak najserdeczniej polecaj nas również swoim siostrom.

 

Trzeci List św. Klary

do św. Agnieszki Praskiej

Wstęp

Klara, najstarsza córka pana Favarone i pani Ortolany z Asyżu, pociągnięta przykładem i nauką św. Franciszka, uciekła z domu w nocy z Niedzieli Palmowej na poniedziałek Wielkiego Tygodnia, czyli 19 marca 1211 albo 28 marca 1212 (rok nie jest dokładnie znany), i w Porcjunkuli pod Asyżem na ręce św. Franciszka złożyła śluby zakonne na życie ewangeliczne według jego inspiracji. W ten sposób powstała nowa rodzina zakonna. Bardzo szybko dołączyła do niej młodsza siostra Katarzyna-Agnieszka i inne towarzyszki. Przy kościele św. Damiana niegdyś odrestaurowanym przez św. Franciszka, zorganizowała nową wspólnotę mniszek, której prze prawie 42 lata przewodziła, aż do śmierci w dniu 11 sierpnia 1253 r.

W życiu osobistym i wspólnotowym kierowała się wytycznymi, jakie dawał jej św. Franciszek, ustnie czy pisemnie. Były to tzw. krótka reguła, tzw. forma vitae oraz rady i zachęty. Niektóre z nich przetrwały do naszych czasów tylko dzięki temu, że Klara umieściła je w swojej Regule.

Autentyczność czterech listów św. Klary do św. Agnieszki Praskiej jest pewna, nie budzi żadnych wątpliwości. Istnieją ich stare kodeksy, m.in. najstarszy z nich w bibliotece św. Ambrożego w Mediolanie, który został skopiowany w Pradze między rokiem 1283 a 1322.

Agnieszka urodziła się w Pradze w 1205 roku i tam też zmarła 2 marca 1282 roku. Była córką Ottokara I, króla Czech, i Konstancji Węgierskiej, krewnej św. Elżbiety. Wychowywała się w klasztorze cysterek w Trzebnicy, na Śląsku, a potem w klasztorze Doxan na terenie Czech. Odrzuciła propozycję małżeństwa, jako że poświęciła się Chrystusowi Panu. Aby obronić swoją odmowę zwróciła się o pomoc do papieża Grzegorza IX, który w tym celu wysłał do Pragi swego legata. Pozostawszy wolną, poświęciła się dziełom dobroczynnym. Ufundowała szpital dla ubogich oraz dwa klasztory, jeden dla Braci Mniejszych, drugi dla Ubogich Pań. Celem założenia tego ostatniego zwróciła się do św. Klary, która wysłała z Asyżu do Pragi pięć sióstr zakonnych. Sama Agnieszka przyjęła welon Klaryski w roku 1234, a nieco później została ksienią swego klasztoru.

Chcąc prowadzić życie zakonne w całkowitym ubóstwie, na wzór św. Klary w klasztorze św. Damiana pod Asyżem, zrzekła się swych dochodów na rzecz szpitala, jaki przedtem założyła, a utrzymanie własne i klasztoru zasadzała na jałmużnie i pracy. Wszakże trwało to krótko, ponieważ papież Grzegorz IX nie zatwierdził takiego sposobu życia, a w roku 1238 polecił jej stosować się do Reguły, którą on sam ułożył dla Ubogich Pań, jeszcze jako kardynał, stąd nazwa Constitutiones Hugolinianae, z roku 1218/1219.

Wyrazem przyjaźni istniejącej między Klarą i Agnieszką są zachowane cztery listy Klary; niestety żaden z listów św. Agnieszki do Klary nie zachował się.

Listy noszą bardziej osobisty charakter niż Reguła czy Testament, stanowiąc cenne źródło do poznania Klary. Przejawia się w nich osobowość Świętej, jej serdeczne ciepło, wielkie zatroskanie o jej dalekie siostry. Z Listów można wywnioskować o stylu modlitwy i kontemplacji Klary, o jej znakomitym wykształceniu.

Tekst

1Najczcigodniejszej w Chrystusie pani i spośród śmiertelnych najbardziej godnej miłości siostrze Agnieszce, rodzonej siostrze króla Czech, a obecnie siostrze i oblubienicy najwyższego Króla nieba (por. Mt 12, 50; 2 Kor 11, 2), 2Klara, pokorna i niegodna służka Chrystusa i służebnica pań ubogich, życzy radości zbawienia i wszystkiego dobrego, czego tylko można pragnąć od Dawcy zbawienia (por. Hbr 2, 10).
3Wiadomości o twoim zdrowiu, szczęśliwym położeniu i o pomyślnych postępach w rozpoczętym biegu dla osiągnięcia nagrody niebieskiej (por. Flp 3, 14) napełniają mnie wielką radością. 4Raduję się tym bardziej w Panu, bo znam ciebie i uważam, że cudownie uzupełniasz braki moje i innych sióstr w naśladowaniu ubogiego i pokornego Jezusa Chrystusa.
5Naprawdę mogę się cieszyć i nikt nie może mnie takiej radości pozbawić, 6ponieważ osiągnęłam to (por. Pnp 3, 4), czego pragnęłam pod niebem; widzę bowiem, jak wsparta cudowną siłą mądrości pochodzącej od samego Boga, odnosisz niespodziane i niewypowiedziane zwycięstwo nad przebiegłością chytrego wroga (por. Rdz 3, 1), nad zgubną pychą natury ludzkiej i nad próżnością zwodzącą serca ludzkie. 7Widzę, że pokorą, cnotą wiary i ramionami ubóstwa obejmujesz nieporównany skarb ukryty w roli świata i serc ludzkich, skarb, którym można zdobyć Tego (por. Mt 13, 44), który z niczego uczynił wszystko (por. J 1, 3). 8I, że użyję słów samego Apostoła, uważam cię za pomocnicę samego Boga, niewysłowionego, która podnosi upadające członki Jego Ciała (por. 1 Kor 3, 9; Rz 16, 3).
9Któż więc może mnie powstrzymać, abym się nie radowała z tak przedziwnych radości? 10Ciesz się zatem zawsze w Panu (por. Flp 4, 4) i Ty najdroższa, 11i nie pozwól, by cię ogarnęła chmura goryczy, o pani, w Chrystusie najmilsza, wesele aniołów i korono sióstr (por. Flp 4, 1). 12Wpatruj się umysłem w zwierciadło wieczności, wznieś duszę do blasku chwały (por. Hbr 1, 3), 13przyłóż serce do obrazu boskiej istoty (por. Hbr 1, 3) i przez kontemplację cała się przemieniaj w obraz samego bóstwa (por. 2 Kor 3, 18), 14abyś i ty odczuła to, co odczuwają przyjaciele kosztując ukrytej słodyczy, zachowanej od początku przez Boga dla tych, którzy Go miłują (por. Ps 31, 20; 1 Kor 2, 9). 15Omiń wszystkie sidła, w które w tym zwodniczym i niespokojnym świecie uwikłani są jego ślepi miłośnicy, i całym sercem pokochaj Tego, który się cały oddał dla twej miłości. 16Jego piękność podziwiają słońce i księżyc; Jego nagrody są bezcenne i niezmiernie wielkie (por. Ps 145, 3); 17mówię o Synu Najwyższego, którego Dziewica porodziła i po narodzeniu dziewicą pozostała.
18Do tej najsłodszej Matki przylgnij; porodziła Ona Syna, którego niebiosa nie mogły ogarnąć (por. 3 Krl 8, 27), 19a Ona zamknęła Go i nosiła w swym maleńkim, świętym, dziewiczym łonie.
20Kogóż nie przejmuje zgrozą przebiegłość wroga ludzkości, który blichtrem krótkotrwałych i złudnych zaszczytów usiłuje zniszczyć to, co jest większe od nieba? 21Oto wiadomo, że łaska Boża przewyższa wartością wszystko i że przez łaskę dusza wiernego człowieka jest większa od nieba, 22bo niebiosa ze wszystkimi stworzeniami nie mogą objąć Stwórcy (3 Krl 8, 27), tylko dusza wierna jest Jego mieszkaniem i siedzibą (por. J 14, 23), a to jedynie przez miłość, której pozbawieni są bezbożni. 23Prawda bowiem mówi: Kto Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca Mego i Ja będę go miłował (J 14, 21), i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać (J 14, 23). 24Jak więc Najświętsza chwalebna Dziewica cieleśnie Go piastowała, 25tak i ty, idąc Jego śladami (por. 1 P 2, 21), zwłaszcza pokory i ubóstwa, możesz Go niewątpliwie zawsze piastować duchowo w czystym i dziewiczym ciele; 26możesz ogarnąć Tego, który i ciebie, i wszystko ogarnia (por. Mdr 1, 7; Kol 1, 17); możesz posiadać to, co w porównaniu z każdym przemijającym posiadaniem na tym świecie będziesz posiadała trwalej. 27Mylą się w tym niektórzy królowie i królowe tego świata, 28bo choć ich pycha dosięga nieba, a ich głowy dotykają chmur, będą w końcu zapomnieni jak śmietnik.
29W sprawie, którą poleciłaś, abym ci wyjaśniła, myślę, że powinnam odpowiedzieć twojej miłości; 30chodzi o święta, które, jak sądzę, i tobie są drogie, co do nich chwalebny nasz Ojciec Franciszek specjalnie nas upominał, abyśmy je uświetniały urozmaiceniem potraw. 31Niech się dowie zatem twoja roztropność, że z wyjątkiem słabych i chorych, które z jego polecenia mamy, o ile możności, wyróżniać pod względem pożywienia, 32żadna z nas zdrowych i mocnych nie powinna jadać innych potraw tylko postne, zarówno w dni powszednie, jak i świąteczne; 33co dzień mamy pościć z wyjątkiem niedziel i Bożego Narodzenia, kiedy powinnyśmy się posilać dwa razy na dzień. 34Również w zwykłe czwartki post jest dozwolony i jeśli która nie chce pościć, nie jest do postu zobowiązana. 35My jednak zdrowe pościmy codziennie, z wyjątkiem niedziel i Bożego Narodzenia.
36W każdą zaś Wielkanoc, jak mówi pismo św. Franciszka, i w uroczystości Najświętszej Maryi i świętych Apostołów nie jesteśmy również obowiązane do postu, chyba że te święta wypadną w piątek; 37i jak powiedziano, my, które jesteśmy zdrowe i mocne, jadamy zawsze potrawy postne.
38A ponieważ nasze ciało nie jest ze spiżu, ani siły nasze nie są jak skała (por. Hi 6, 12), 39przeciwnie, jesteśmy kruche i skłonne do wszelkiej słabości cielesnej, 40dlatego proszę cię, najdroższa, powstrzymaj się mądrze i roztropnie od nieroztropnej i niemożliwej surowości w postach, którą, jak wiem, zaczęłaś stosować, i proszę cię, 41abyś żyjąc chwaliła Boga (por. Iz 38, 19; Syr 17, 27), oddawała Panu cześć rozumną (por. Rz 12, 1) i aby ofiara twoja była zawsze zaprawiona solą roztropności (por. Kpł 2, 13; Kol 4, 6).
42Bądź zdrowa w Panu, jak i ja bardzo sobie życzę być zdrową, i pamiętaj zarówno o mnie, jak i o moich siostrach w świętych modlitwach.

 

Czwarty List św. Klary

do św. Agnieszki Praskiej

Wstęp

Klara, najstarsza córka pana Favarone i pani Ortolany z Asyżu, pociągnięta przykładem i nauką św. Franciszka, uciekła z domu w nocy z Niedzieli Palmowej na poniedziałek Wielkiego Tygodnia, czyli 19 marca 1211 albo 28 marca 1212 (rok nie jest dokładnie znany), i w Porcjunkuli pod Asyżem na ręce św. Franciszka złożyła śluby zakonne na życie ewangeliczne według jego inspiracji. W ten sposób powstała nowa rodzina zakonna. Bardzo szybko dołączyła do niej młodsza siostra Katarzyna-Agnieszka i inne towarzyszki. Przy kościele św. Damiana niegdyś odrestaurowanym przez św. Franciszka, zorganizowała nową wspólnotę mniszek, której prze prawie 42 lata przewodziła, aż do śmierci w dniu 11 sierpnia 1253 r.

Autentyczność czterech listów św. Klary do św. Agnieszki Praskiej jest pewna, nie budzi żadnych wątpliwości. Istnieją ich stare kodeksy, m.in. najstarszy z nich w bibliotece św. Ambrożego w Mediolanie, który został skopiowany w Pradze między rokiem 1283 a 1322.

Agnieszka urodziła się w Pradze w 1205 roku i tam też zmarła 2 marca 1282 roku. Była córką Ottokara I, króla Czech, i Konstancji Węgierskiej, krewnej św. Elżbiety. Wychowywała się w klasztorze cysterek w Trzebnicy, na Śląsku, a potem w klasztorze Doxan na terenie Czech. Odrzuciła propozycję małżeństwa, jako że poświęciła się Chrystusowi Panu. Aby obronić swoją odmowę zwróciła się o pomoc do papieża Grzegorza IX, który w tym celu wysłał do Pragi swego legata. Pozostawszy wolną, poświęciła się dziełom dobroczynnym. Ufundowała szpital dla ubogich oraz dwa klasztory, jeden dla Braci Mniejszych, drugi dla Ubogich Pań. Celem założenia tego ostatniego zwróciła się do św. Klary, która wysłała z Asyżu do Pragi pięć sióstr zakonnych. Sama Agnieszka przyjęła welon Klaryski w roku 1234, a nieco później została ksienią swego klasztoru.

Chcąc prowadzić życie zakonne w całkowitym ubóstwie, na wzór św. Klary w klasztorze św. Damiana pod Asyżem, zrzekła się swych dochodów na rzecz szpitala, jaki przedtem założyła, a utrzymanie własne i klasztoru zasadzała na jałmużnie i pracy. Wszakże trwało to krótko, ponieważ papież Grzegorz IX nie zatwierdził takiego sposobu życia, a w roku 1238 polecił jej stosować się do Reguły, którą on sam ułożył dla Ubogich Pań, jeszcze jako kardynał, stąd nazwa Constitutiones Hugolinianae, z roku 1218/1219.

Wyrazem przyjaźni istniejącej między Klarą i Agnieszką są zachowane cztery listy Klary; niestety żaden z listów św. Agnieszki do Klary nie zachował się.

Listy noszą bardziej osobisty charakter niż Reguła czy Testament, stanowiąc cenne źródło do poznania Klary. Przejawia się w nich osobowość Świętej, jej serdeczne ciepło, wielkie zatroskanie o jej dalekie siostry. Z Listów można wywnioskować o stylu modlitwy i kontemplacji Klary, o jej znakomitym wykształceniu.

Tekst

1Połowie swej duszy, skarbnicy miłości szczęśliwej i serdecznej, sławnej królowej, oblubienicy Baranka, wiecznego Króla, pani Agnieszce, swej najdroższej matce i córce wybranej spośród wszystkich, 2Klara, niegodna służka Chrystusa i służebnica nieużyteczna (por. Łk 17, 10) Jego służebnic, przebywających w klasztorze św. Damiana w Asyżu, 3zasyła pozdrowienie i życzy, by mogła ze wszystkimi świętymi dziewicami śpiewać nową pieśń przed tronem Boga i Baranka i wszędzie Mu towarzyszyć (por. Ap 14, 3-4).
4O matko i córko, oblubienico Króla wszystkich wieków, nie dziw się, że nie pisałam do ciebie tak często, jakby tego i twoja i moja dusza pragnęła; 5nie sądź, że osłabł nieco ogień słodkiej miłości ku tobie w sercu twej matki. 6Przeszkodą były znane niebezpieczeństwa dróg i brak posłańców. 7Teraz zaś, pisząc do ciebie, oblubienico Chrystusa, cieszę się i przeżywam duchową radość z tobą (por. 1 Tes 1, 6), 8że jako druga święta dziewica, Agnieszka, pożegnałaś wszystkie próżności światowe i poślubiłaś Baranka niepokalanego (1 P 1, 19), który gładzi grzechy świata (J 1, 29).
9Szczęsliwy naprawdę ten, komu dane jest dostać się na świętą ucztę, aby przylgnąć całym sercem do Tego, 10którego piękność podziwiają nieustannie wszystkie błogosławione zastępy niebieskie.
11Miłość ku Niemu ubogaca, wpatrywanie się w Niego odświeża, Jego dobroć napełnia, 12Jego słodycz darzy pełnią, pamięć o Nim słodko oświeca, 13Jego woń wskrzesi zmarłych, Jego widok chwalebny uszczęśliwi wszystkich mieszkańców Jerozolimy niebieskiej, 14bo jest On blaskiem wiecznej chwały (Hbr 1, 3), jasnością wieczystej światłości i zwierciadłem bez skazy (Mdr 7, 26).
15W to zwierciadło co dzień wpatruj się, o królowo, oblubienico Jezusa Chrystusa (por. 2 Kor 11, 2), i ciągle w nim twarz swoją oglądaj, 16abyś cała, wewnętrznie i zewnętrznie, tak się przyozdobiła i otoczyła różnorodnością (Ps 45, 10), 17kwiatami i strojem wszystkich cnót, jak przystoi, córko i najdroższa oblubienico najwyższego Króla. 18W tym zaś zwierciadle jaśnieje błogosławione ubóstwo, święta pokora i niewymowna miłość, jak to z łaską Bożą będziesz mogła w nim całym oglądać.
19Zwróć, proszę, uwagę na początek tego zwierciadła, mianowicie, na ubóstwo położonego w żłobie i owiniętego w pieluszki (por. Łk 2, 12). 20O przedziwna pokoro, o zdumiewające ubóstwo! 21Król aniołów, Pan nieba i ziemi złożony w żłobie (por. Mt 11, 25)! 22W środku zaś zwierciadła rozważaj pokorę, przy tym błogosławione ubóstwo, niezliczone trudy i udręki, które wycierpiał dla odkupienia rodzaju ludzkiego. 23Przy końcu tego zwierciadła oglądaj niewymowną miłość, z jaką chciał cierpieć na drzewie krzyża i umrzeć na nim śmiercią ze wszystkich najhaniebniejszą.
24Dlatego samo zwierciadło, zawieszone na drzewie krzyża, zachęcało przechodzących do tych rozważań, mówiąc: 25o, wy wszyscy, którzy przechodzicie drogą, przyjrzyjcie się i zobaczcie, czy jest boleść podobna do tej, co Mnie przytłacza (Lm 1, 12); 26wołającemu i żalącemu się odpowiedzmy jednym głosem i jednym duchem, jak sam mówi: Stale je rozważa i wzdycha z miłości dusza moja (Lm 3, 20). 27Te rozważania niech rozpalają w tobie coraz mocniejszy ogień miłości, o królowo Króla niebieskiego! 28Rozważaj również niewysłowione Jego radości, bogactw i wieczną chwałę 29i wzdychaj z nadmiernej tęsknoty i miłości serca; wołaj: 30Pociągnij mnie do siebie, pobiegniemy za wonnością olejków Twoich, Oblubieńcze niebieski (por. Pnp 1, 3)! 31Pobiegnę i nie ustanę, aż wprowadzisz mnie do sali biesiadnej, 32aż położysz mi lewą rękę pod głowę, a prawica obejmie mnie szczęśliwą, i złożysz uszczęśliwiający pocałunek na ustach moich (Pnp 2, 4. 6; 1, 1).
33W czasie tych rozważań o twojej bardzo biednej matce; 34wiedz, że jesteś mi najdroższa ze wszystkich i że błogosławioną pamięć o tobie wypisałam na zawsze na tablicy mego serca (por. Prz 3, 3; 2 Kor 3, 3).
35Cóż mam ci jeszcze napisać? Niech umilknie w miłości ku tobie język ciała, a niech mówi język ducha. 36O błogosławiona córko, mojej miłości do ciebie język ciała w żaden sposób nie potrafi w pełni wyrazić; wypowiada tylko częściowo to co czuję. 37Proszę cię, przyjmij łaskawie i z prostotą te słowa i dostrzeż w nich przynajmniej to uczucie gorącej miłości macierzyńskiej, jakie co dzień żywię dla ciebie i twoich córek, i polecaj im serdecznie mnie i moje córki w Chrystusie. 38Córki moje, zwłaszcza dziewica roztropna Agnieszka, nasza siostra w Panu, polecają się tobie i twoim córkom, jak tylko mogą.
39Do widzenia, najdroższa córko z twoimi córkami, przed tronem chwały wielkiego Boga (por. Tt 2, 13); módlcie się za nas (por. 1 Tes 5, 25).
40Najdroższych naszych braci, Amata, miłego Bogu i ludziom (Syr 45, 1), i Bonagura, którzy przyniosą ci ten list, polecam jak tylko mogę twojej miłości. Amen.

 

List św. Klary do Ermentrudy z Bruges

Wstęp

Klara, najstarsza córka pana Favarone i pani Ortolany z Asyżu, pociągnięta przykładem i nauką św. Franciszka, uciekła z domu w nocy z Niedzieli Palmowej na poniedziałek Wielkiego Tygodnia, czyli 19 marca 1211 albo 28 marca 1212 (rok nie jest dokładnie znany), i w Porcjunkuli pod Asyżem na ręce św. Franciszka złożyła śluby zakonne na życie ewangeliczne według jego inspiracji. W ten sposób powstała nowa rodzina zakonna. Bardzo szybko dołączyła do niej młodsza siostra Katarzyna-Agnieszka i inne towarzyszki. Przy kościele św. Damiana niegdyś odrestaurowanym przez św. Franciszka, zorganizowała nową wspólnotę mniszek, której prze prawie 42 lata przewodziła, aż do śmierci w dniu 11 sierpnia 1253 r.

List do siostry Ermentrudy z Bruges różni się w znacznym stopniu od listów do Agnieszki Praskiej. Nie ma w nim owego serdecznego ciepła, jakie ożywiało listy do św. Agnieszki. Ponadto jego autentyczność nie jest pewna, jako że znamy go tylko z Annales Minorum Łukasza Waddinga. Tenże Autor podaje życiorys Ermentrudy, której przypisuje rozszerzenie zakonu Ubogich Pań na Flandrię.

List do Ermentrudy nie wnosi nic nowego do tych wątków, które znamy skądinąd odnośnie do osoby św. Klary i jej duchowości, natomiast zgadza się z nimi co do treści. Obraca się wokół tych samych myśli, które znajdujemy chociażby w listach do św. Agnieszki i którymi Klara musiała żyć na co dzień.

Tekst

1Najdroższej siostrze Ermentrudzie, Klara z Asyżu, pokorna służka Jezusa Chrystusa, zasyła pozdrowienie i życzy jej pokoju.
2Dowiedziałam się, o najdroższa siostro, że z pomocą łaski Bożej wyrwałaś się szczęśliwie z błota świata; 3cieszę się z tego i gratuluję ci, cieszę się również, że wraz z twoimi córkami idziesz dzielnie ścieżką cnoty.
4Najdroższa, bądź wierna do śmierci Temu, któremu złożyłaś przyrzeczenie; On ci włoży na głowę wieniec życia (por. Jk 1, 12).
5Nasz trud na ziemi jest krótki a nagroda – wieczna (por. Mdr 10, 17; Syr 18, 22); niech cię nie niepokoi zgiełk świata (por. 1 Kor 7, 31), który przemija jak cień (por. Hi 14, 2); 6próżne obrazy zwodniczego świata niech cię nie oszukują, na syk piekła zatkaj uszy i jego zakusy dzielnie odpieraj; 7przeciwności znoś chętnie, a pomyślność niech cię nie wynosi; ta bowiem domaga się wiary, tamte wiarę usuwają; 8dochowaj wiernie, co Bogu ślubowałaś (por. Ps 76, 12), a On sam wynagrodzi.
9O najdroższa, spoglądaj w niebo, które nas zaprasza, weź krzyż i idź za Chrystusem (por. Łk 9, 23), który nas poprzedza, 10albowiem przez Niego wejdziemy do Jego chwały po wielu różnych utrapieniach (Dz 14, 21). 11Z całego serca kochaj Boga (por. Pwt 11, 1; Łk 10, 27) i Jezusa (por. 1 Kor 16, 22), Jego Syna, za nas grzesznych ukrzyżowanego; niech pamięć o Nim nie opuszcza nigdy twoich myśli. 12Rozmyślaj ciągle o tajemnicach krzyża i o boleściach Matki stojącej (por. 19, 25) pod krzyżem. 13Módl się i czuwaj zawsze (por. Mt 26, 41; 2 Tm 4, 5).
14Dzieło, które dobrze zaczęłaś, prowadź wytrwale do końca i spełniaj służbę (por. 2 Tm 4, 5. 7), której się podjęłaś w świętym ubóstwie i szczerej pokorze.
15Nie lękaj się, córko, Bóg wierny we wszystkich swoich słowach i święty we wszystkich swoich dziełach (Ps 145, 13) ześle na ciebie i na wszystkie twoje córki swoje błogosławieństwo. 16On będzie waszym najlepszym pomocnikiem i pocieszycielem; jest naszym Odkupicielem i nagrodą wieczną.
17Módlmy się do Boga za siebie nawzajem (Jk 5, 16); Jeśli bowiem każda z nas będzie wzajemnie dźwigać brzemię miłości, łatwo wypełnimy prawo Chrystusowe (Ga 6, 2). Amen.

 

Testament św. Klary Dziewicy

Wstęp

Klara, najstarsza córka pana Favarone i pani Ortolany z Asyżu, pociągnięta przykładem i nauką św. Franciszka, uciekła z domu w nocy z Niedzieli Palmowej na poniedziałek Wielkiego Tygodnia, czyli 19 marca 1211 albo 28 marca 1212 (rok nie jest dokładnie znany), i w Porcjunkuli pod Asyżem na ręce św. Franciszka złożyła śluby zakonne na życie ewangeliczne według jego inspiracji. W ten sposób powstała nowa rodzina zakonna. Bardzo szybko dołączyła do niej młodsza siostra Katarzyna-Agnieszka i inne towarzyszki. Przy kościele św. Damiana niegdyś odrestaurowanym przez św. Franciszka, zorganizowała nową wspólnotę mniszek, której prze prawie 42 lata przewodziła, aż do śmierci w dniu 11 sierpnia 1253 r.

W życiu osobistym i wspólnotowym kierowała się wytycznymi, jakie dawał jej św. Franciszek, ustnie czy pisemnie. Były to tzw. krótka reguła, tzw. forma vitae oraz rady i zachęty. Niektóre z nich przetrwały do naszych czasów tylko dzięki temu, że Klara umieściła je w swojej Regule.

Klara pisząc swą Regułę tak bardzo wzorowała się na Regule Braci Mniejszych, że posługiwała się często tymi samymi sformułowaniami. Pozostała jednak sobą, nie naśladowała św. Franciszka niewolniczo. Sławny Testament św. Franciszka z Asyżu, który od początku stał się przedmiotem długotrwałych sporów ideologicznych i prawniczych w łonie Zakonu Braci Mniejszych, również otrzymał swój odpowiednik w postaci Testamentu św. Klary. Ten jednak nie był powodem sporów w łonie II Zakonu, ani nie odegrał w nim wielkiej roli. Co więcej, jego autentyczność jest dyskusyjna, a to ze względu na to iż nie potwierdzają go inne XIII-wieczne źródła, czy też rękopiśmienna tradycja. Zdania badaczy są podzielone, wszakże większość z nich opowiada się za autentycznością tekstu. Przemawia za nią całkowita zgodność treściowa i chronologiczna z innymi źródłami, dotyczącymi św. Klary, a ponadto zupełna zgodność psychologiczna z fascynacją, jaką przeżywała Święta w stosunku do osoby i dzieła Biedaczyny. Było by też dziwne, gdyby Klara, która żyła o 19 lat dłużej niż Franciszek i miała w swej samotności u św. Damiana więcej czasu na rozmyślanie o przeszłości i przyszłości, nie zostawiła swoim siostrom testamentu, jaki zostawił swym braciom oddany apostolstwu słowa i nękany ciężkimi chorobami Franciszek.

Testament Klary przynosi krótki zarys jej życia. Opowiada o jej nawróceniu, o założeniu zakonu, o tych sprawach, o które walczyła żarliwie przez całe życie: o świętym ubóstwie i o oparciu jej zakonu o pierwszy zakon franciszkański. Ze wzruszeniem mówi Klara o św. Franciszku, którego stale nazywa założycielem zakonu, a siebie tylko jego “roślinką”. Pod koniec Testamentu kieruje pełne serdecznej miłości słowa do swych następczyń, przyszłych opatek, i do wszystkich sióstr, prosząc, by pozostały zawsze wierne swemu wzniosłemu powołaniu.

 

1W Imię Pańskie (Kol 3, 17). Amen.
2Wśród różnych dobrodziejstw, które otrzymałyśmy i co dzień otrzymujemy od hojnego Dawcy, Ojca miłosierdzia (2 Kor 1, 3), i za które powinnyśmy chwalebnemu Dobroczyńcy całym sercem dziękować, jest wielkie dobrodziejstwo naszego powołania; 3im zaś ono jest doskonalsze i większe, tym więcej jesteśmy Bogu dłużne. 4Dlatego Apostoł mówi: Uznaj swoje powołanie (por. 1 Kor 1, 26).
5Syn Boży stał się dla nas drogą (por. J 14, 6), którą nam pokazał i której nas uczył słowem i przykładem (por. 1 Tm 4, 12) święty nasz Ojciec Franciszek, prawdziwy Jego miłośnik i naśladowca.
6Powinnyśmy zatem, umiłowane siostry, rozważać niezmierzone dobrodziejstwa, jakimi nas Bóg obsypał, 7a zwłaszcza te, które zdziałał w nas przez swego umiłowanego sługę, świętego naszego Ojca Franciszka, 8nie tylko po naszym nawróceniu, ale gdyśmy jeszcze żyły wśród marności świata.
9Sam bowiem Święty, nie mający jeszcze braci ani towarzyszy, zajęty zaraz po swoim nawróceniu 10odnawianiem kościoła św. Damiana, w którym spłynęła na niego pełnia pociechy Bożej i pobudziła do całkowitego opuszczenia świata, 11w przypływie wielkiej radości i oświecony przez Ducha Świętego, przepowiedział o nas to, co Pan potem spełnił.
12Wszedł bowiem wtedy na mur tego kościoła i do kilku ubogich ludzi, którzy znajdowali się w pobliżu powiedział głośno po francusku: 13Chodźcie i pomóżcie mi w pracy przy klasztorze św. Damiana, 14bo będą tu mieszkać panie, których sława i święte życie wielbić będzie naszego Ojca niebieskiego (por. Mt 5, 16) w całym Jego Kościele świętym.
15Możemy więc w tym wydarzeniu podziwiać wielką dobroć Boga względem nas, 16który w swym nadmiernym miłosierdziu i miłości raczył przez swego Świętego te słowa powiedzieć o naszym powołaniu i wybraniu (por. 2 P 1, 10). 17I nie tylko o nas przepowiadał to święty nasz Ojciec, ale i o innych, które pójdą za głosem świętego powołania, którym Pan nas wezwał.
18Z jakąż więc troskliwością, z jakąż gorliwością ducha i ciała powinnyśmy spełniać nakazy Boga i naszego Ojca, aby przy pomocy Pana oddać Mu talent pomnożony (por. Mt 25, 15-23). 19Sam bowiem Pan postawił nas jako wzór i zwierciadło na przykład nie tylko dla innych, lecz również dla naszych sióstr, które powołał do naszego życia, 20aby i one były zwierciadłem i przykładem dla ludzi żyjących w świecie. 21Skoro więc Pan powołał nas do tak wielkiego zadania, aby z nas mogły brać wzór te, które są dla innych przykładem i zwierciadłem, 22powinnyśmy szczególnie błogosławić i chwalić Pana i umacniać się w Panu, by czynić dobrze. 23Dlatego, jeśli będziemy żyć według tej reguły, zostawimy innym szlachetny przykład (por. 2 Mch 6, 28. 31) i przez krótki trud zdobędziemy nagrodę wiecznego szczęścia (Flp 3, 14).
24Gdy Najwyższy Ojciec niebieski raczył w swoim miłosierdziu oświecić moje serce łaską, abym za przykładem i pouczeniem świętego naszego Ojca Franciszka czyniła pokutę, 25niedługo po jego nawróceniu wraz z kilkoma siostrami, które mi Pan dał wnet po moim nawróceniu, przyrzekłam mu z własnej woli posłuszeństwo, 26tak jak Pan udzielił nam światła swej łaski przez chwalebne życie i naukę świętego Franciszka. 27On zaś widząc, że byłyśmy fizycznie słabe i ułomne, ale nie cofałyśmy się przed niedostatkiem, ubóstwem, pracą i utrapieniem, ani przed lekceważeniem i wzgardą świata, 28lecz za przykładem świętych i jego braci uważałyśmy to za wielką rozkosz, uradował się bardzo w Panu, 29i z miłości ku nam zobowiązał się, że będzie nas osobiście i przez swój zakon otaczał zawsze serdeczną i troskliwą opieką, jak swoich braci.
30I tak z woli Pana i świętego Ojca naszego Franciszka poszłyśmy do kościoła św. Damiana, aby tam zamieszkać. 31Tu w krótkim czasie, Pan przez swoje miłosierdzie i łaskę pomnożył naszą liczbę, aby spełniło się to, co Pan przepowiedział przez swego Świętego. 32W innym bowiem miejscu przedtem przebywałyśmy, ale bardzo krótko.
33Potem napisał nam regułę życia, podkreślając najmocniej, żebyśmy zawsze trwały w świętym ubóstwie. 34I nie zadowolił się tym, że zachęcał nas za swego życia do miłości i zachowania najświętszego ubóstwa licznymi naukami i swoim przykładem (por. Dz 20, 2), lecz zostawił nam jeszcze liczne pisma, abyśmy po jego śmierci nigdy od ubóstwa nie odstąpiły. 35Podobnie Syn Boży, póki żył na świecie, nie chciał nigdy odstąpić od świętego ubóstwa. 36I nasz święty Ojciec Franciszek, idąc Jego śladami (por. 1 P 2, 21), póki żył, nie odstąpił ani w swoim przykładzie, ani w nauce od świętego ubóstwa, które wybrał dla siebie i swoich braci.
37Ja więc, Klara, niegodna służebnica Chrystusa i sióstr ubogich klasztoru św. Damiana i roślinka świętego Ojca, zastanawiając się z innymi moimi siostrami nad naszą tak wzniosłą profesją, nad poleceniem tak wielkiego Ojca, 38i nad słabością innych, której obawiałyśmy się i dla siebie po śmierci świętego Ojca naszego Franciszka, naszej podpory, jedynej po Bogu pociechy i umocnienia (por. 1 Tm 3, 15), 39odnawiałam wielokrotnie i dobrowolnie z siostrami nasze zobowiązanie wobec pani naszej, najświętszego ubóstwa, aby siostry, które są teraz i te, które przyjdą po mojej śmierci, nie mogły w żaden sposób od niego odstąpić.
40I jak ja gorliwie się zawsze starałam zachowywać święte ubóstwo przyrzeczone Panu i świętemu naszemu Ojcu Franciszkowi, i aby je inne siostry zachowywały, 41tak również siostry, które po mnie obejmą urząd, powinny je same zachowywać i dbać, aby je inne zachowywały. 42Dla większej zaś pewności postarałam się, aby Ojciec święty Innocenty, za czasów które zaczynałyśmy, i inni jego następcy potwierdzili swymi przywilejami naszą profesję najświętszego ubóstwa, które przyrzekłyśmy również naszemu Ojcu, 43abyśmy nigdy od niego w żaden sposób nie odstąpiły.
44Dlatego klęcząc i pochylając się głęboko duszą i ciałem, powierzam wszystkie moje siostry, obecne i przyszłe, świętej matce, Kościołowi Rzymskiemu, Ojcu świętemu, a zwłaszcza kardynałowi, który będzie wyznaczony dla zakonu braci mniejszych i dla nas. 45Przez miłość Pana, który ubogi położony w żłobie (Łk 2, 12), ubogi żył i nagi zawisł na krzyżu, 46niech kardynał protektor dba, aby ta “mała trzódka” (por. Łk 12, 32), którą w swym świętym Kościele Bóg Ojciec wzbudził słowem i przykładem świętego Franciszka, naśladującego ubóstwo i pokorę umiłowanego Syna Bożego i Jego chwalebnej Matki Dziewicy, 47zachowywała zawsze święte ubóstwo, któreśmy przyrzekły Bogu i świętemu naszemu Ojcu Franciszkowi, i niech w tym ubóstwie umacnia i utrzymuje siostry.
48Pan dał nam świętego naszego Ojca Franciszka jako założyciela, krzewiciela i pomocnika w służbie Chrystusowi i w tym, co przyrzekłyśmy Bogu i samemu naszemu Ojcu, 49który za swego życia słowem i czynem otaczał nas, swoją roślinkę, troskliwą opieką. 50Powierzam więc również wszystkie moje siostry obecne i przyszłe następcy świętego naszego Ojca Franciszka i całemu zakonowi, 51aby nam pomagali służyć coraz lepiej Bogu, a zwłaszcza zachowywać najświętsze ubóstwo.
52Jeżeli się natomiast kiedy zdarzy, że wymienione siostry opuszczą to miejsce i przeniosą się na inne, to gdziekolwiek będą, powinny również po mojej śmierci zachowywać tę regułę ubóstwa, którą przyrzekłyśmy Bogu i świętemu naszemu Ojcu Franciszkowi.
53Niech się jednak starają i pamiętają, zarówno siostra piastująca mój urząd, jak i inne, aby nie nabywać i nie przyjmować koło klasztoru więcej ziemi, niż jest to prawdziwie konieczne na założenie ogrodu dla uprawiania warzyw. 54Jeżeli zaś trzeba będzie mieć kiedyś więcej ziemi za ogrodzeniem ogrodu dla przyzwoitego odosobnienia klasztoru, niech pozwolą tylko tyle nabyć, ile wymaga prawdziwa konieczność. 55Ziemia ta nie powinna być ani uprawiana, ani obsiewana, lecz niech zawsze leży odłogiem.
56Napominam i zachęcam w Panu Jezusie Chrystusie wszystkie moje siostry, obecne i przyszłe, aby zawsze się starały iść drogą świętej prostoty, pokory i ubóstwa, i prowadzić życie święte, 57tak jak od początku naszego nawrócenia do Chrystusa byłyśmy pouczone przez świętego naszego Ojca Franciszka. 58W ten sposób, nie dzięki naszym zasługom, ale tylko z miłosierdzia Bożego i z łaski hojnego Dawcy, samego Ojca miłosierdzia (2 Kor 1, 3), będą zawsze roztaczać woń dobrej sławy tak na te, które są daleko, jak i na te, które są blisko (por. 2 Kor 2, 15). 59Miłujcie się nawzajem miłością Chrystusową, a miłość, którą macie w sercu, okazujcie przez uczynki na zewnątrz, 60aby siostry, zachęcone tym przykładem, wzrastały zawsze w miłości Bożej i w miłości wzajemnej.
61Proszę również tę, która będzie pełnić urząd, aby starała się siostrom bardziej przewodzić cnotami i świętym życiem niż urzędem, 62żeby siostry pociągnięte je przykładem były posłuszne nie tyle ze względu na jej urząd, co z miłości. 63Niech będzie także troskliwa i rozważna w stosunku do sióstr, jak dobra matka wobec swych córek. 64A zwłaszcza niech się stara zaopatrywać każdą z sióstr według jej potrzeb z tego, co Pan im da. 65Niech będzie również tak uprzejma i przystępna, aby mogły spokojnie wyjawiać swoje potrzeby, 66i według własnego uznania, zwracać się do niej z ufnością o każdej porze, zarówno w sprawach swoich, jak innych sióstr.
67Siostry zaś podwładne niech pamiętają, że dla Pana wyrzekły się własnej woli, 68dlatego chcę, aby były posłuszne swej matce, jak to dobrowolnie przyrzekły Panu, 69aby na widok wzajemnej miłości, pokory i jedności wśród sióstr matce było lżej dźwigać ciężar urzędu, 70a przez święte życie sióstr to, co jest przykre i gorzkie, zmieniło się jej w słodycz.
71A ponieważ wąska jest droga i ścieżka, i ciasna brama, którą się idzie i wchodzi do życia, mało jest tych, którzy nią idą (por. Mt 7, 14) i wchodzą. 72A jeśli są tacy, którzy nią idą przez jakiś czas, to tylko bardzo nieliczni trwają na niej do końca. 73Błogosławieni, którym dane jest iść (por. Ps 119, 1) tą drogą i wytrwać na niej aż do końca (por. Mt 10, 22).
74Wszedłszy więc raz na drogę Pańską, uważajmy, abyśmy nigdy z niej, w żaden sposób nie zboczyły z własnej winy, przez niedbalstwo lub niewiedzę, 75i nie przyniosły wstydu tak wielkiemu Panu, Jego Matce Dziewicy, świętemu naszemu Ojcu Franciszkowi, Kościołowi tryumfującemu, a także walczącemu. 76Napisane jest bowiem: Przeklęci, którzy odstępują od twoich przykazań (Ps 119, 21).
77Dlatego klękam przed Ojcem Pana naszego Jezusa Chrystusa (Ef 3, 14), aby przez zasługi chwalebnej Dziewicy, świętej Jego Matki, świętego Ojca naszego Franciszka i wszystkich świętych, 78sam Pan, który dał dobry początek, dawał wzrost (por. 2 Kor 8, 6. 11; 1 Kor 3, 6. 7) i wytrwanie do końca. Amen.
79To pismo, aby lepiej było zachowane, zostawiam wam, moim najdroższym i najukochańszym siostrom, obecnym i przyszłym, na znak błogosławieństwa Pana i świętego Ojca naszego Franciszka oraz błogosławieństwa mojego, waszej matki i służebnicy.

powrót
początek...

 

Błogosławieństwo św.Klary

I List do św. Agnieszki

2 list do św. Agnieszki

3 list do św. Agnieszki

4 list do św. Agnieszki

List do Ermentrudy

Testament

 

 

 

copyright © Franciszkanki Świętej Klary 2006 - 2016